Diety – mity i fakty | Klub Fitness RELAKS w Przyłękach

Diety – mity i fakty

Moda na odchudzanie trwa nieprzerwanie od wielu lat a rubensowskie kształty już dawno przestały być kojarzone ze zdrowiem i dobrobytem. Ze wszystkich stron zalewają nas informacje o nowych odkryciach w dziedzinie dietetyki, dietach-cud i rozmaitych suplementach wspomagających utratę wagi. Chciałabym przybliżyć Wam informacje o najpopularniejszych ostatnimi czasy sposobach odchudzania, aby oddzielić mity od faktów i pomóc Wam się zdecydować na najkorzystniejszą i najbezpieczniejszą dietę.

Dieta kopenhaska

Metoda: 2 tygodniowa ściśle rozpisana i bardzo restrykcyjna dieta oparta w dużej mierze na sałacie, chudej wołowinie i kawie z cukrem.

 

Mity i fakty: Jest to dieta szybka i skuteczna – umożliwia utratę nawet 5-6 kg w krótkim czasie. Należy pamiętać, że nie dostarcza organizmowi składników odżywczych we właściwej ilości i proporcjach. Jednak wszelkie opinie o niszczącym wpływie diety na zdrowie są mocno przesadzone – czas jej stosowania jest za krótki, by wyrządzić w ciele trwałe szkody. Nie stosujmy jej jednak częściej niż raz na dwa lata. Nieprawdą jest też to, iż po zakończeniu diety od razu przytyjemy – to od nas zależy, czy przejdziemy do racjonalnego trybu żywienia, czy też rzucimy się z utęsknieniem na kebaby i chipsy. Prawdą jest natomiast, iż dieta znacznie osłania organizm i dlatego podczas jej stosowania mogą pojawiać się zawroty, bóle głowy, kiepskie samopoczucie.

Podsumowując: To dobra dieta dla osób, które mają tylko kilka kilogramów do zrzucenia i będą na tyle rozsądne, by nie dopuścić do efektu jo-jo po jej zakończeniu.

Dieta kapuściana

Metoda: Krótka tygodniowa dieta oparta na słynnej zupie z kapusty, którą możemy zajadać się do woli. Stopniowo dodajemy do niej inne produkty.

 

Mity i fakty: Kapusta, wbrew temu, co próbują nam wmówić twórcy diety, nie jest jakimś cudownym środkiem spalającym tłuszcz, ale na pewno pomaga oczyścić organizm i wyregulować pracę jelit. Wada diety to niewątpliwie jej niezbilansowanie odżywcze, ale podobnie jak przy diecie kopenhaskiej, okres stosowania jest za krótki, by spowodować spustoszenie w organizmie. Podczas diety możemy pozbyć się 3-4 kg – w głównej mierze przez efekt przeczyszczający.

Podsumowując: Dieta idealna, gdy chcemy dopiąć się w ciut za ciasną sukienkę na imieniny cioci za tydzień i znakomita, by oczyścić organizm po urlopie w towarzystwie kiełbasek z grilla, gofrów i zapiekanek. Oczywiście jeśli lubimy kapustę ;)

Diety niskowęglowodanowe (Atkinsa, Duncana)

Metoda: Są to diety długookresowe, którą wspólną cechę stanowi zastąpienie w pierwszej fazie diety węglowodanów produktami białkowymi.

 

Mity i fakty: Oparcie się na termogennym działaniu białka ma oczywiście naukowe uzasadnienie – ma spalenie 1 g białka zużywamy dużo więcej energii niż na spalenie 1 g węglowodanów – dlatego diety te są bardzo skuteczne. Należy jednak wziąć pod uwagę to, iż duże ilości białka przyjmowane przez długi czas mogą uszkodzić nerki a brak włókien roślinnych w diecie rozregulowuje pracę jelit i u pacjentów powszechne są wielotygodniowe zaparcia. Dieta jest niezbilansowana i zakłada długoterminowość stosowania, co może przyczynić się do niedoborów składników mineralnych i witamin a przez to doprowadzić do groźnych chorób metabolicznych. Ponadto należy mieć na uwadze, iż niska zawartość węglowodanów w diecie i zakwaszenie organizmu produktami zwierzęcymi oznacza apatię, zmęczenie i brak energii.

Podsumowując: Zdecydowanie nie polecam tej diety – nie warto ryzykować utraty zdrowia.

Dieta Kwaśniewskiego

Metoda: Dumnie nazywana przez swojego twórcę dietą optymalną – zakłada eliminację węglowodanów na rzecz tłuszczu, roztaczając przed konsumentem utopijne wizje iście „rousseauowskiego” powrotu do natury i życia zgodnie z naszym zwierzęcym instynktem, zajadając się na śniadanie obfitą porcją tłustego boczku, jajkami i kostką masła, popijając całość śmietaną (oczywiście 30% ;))

Mity i fakty: Samo założenie diety może faktycznie nie jest najgłupsze (znów – węglowodany są mniej energochłonne niż tłuszcze), ale jak wiele lat spożywania ogromnych ilości tłuszczu zwierzęcego przy ograniczeniu spożycia warzyw wpłynie na nasze serce, układ krwionośny i wątrobę, chyba nie muszę nikomu tłumaczyć…

Podsumowując: Tej diety nawet nie traktujemy poważnie. Na szczęście lata świetności ma już za sobą.

Dieta 1000 kcal

Metoda: Polega na opracowywanie jadłospisów z pomocą tabel energetycznych i ścisłego przestrzegania magicznej granicy 1000 kalorii. Święciła triumfy w latach 90-ych w rozmaitych klubach „kwadransowych grubasów”.

 

Mity i fakty: Kobieta o masie ciała 65 kg będzie tracić około 1 kg tygodniowo. Samo założenie tej diety jest oczywiście bardzo dobre, ale wymaga doskonałej znajomości składu odżywczego potraw, by nie wyrządzić sobie krzywdy niedostatkiem minerałów i witamin. Wszak 3 ptysie z bitą śmietaną to też 1000 kcal, a wartość odżywcza znikoma… Dlatego pamiętajmy, by przy takim ograniczeniu przyjmowanej energii skupiać się na produktach wysokowartościowych – warzywach, ziarnach, chudym nabiale. No i musimy przygotować się na codzienne żmudne obliczenia matematyczne.

Podsumowując: Doskonała dieta dla osób mających pojęcie o składzie potraw. Choć bardziej skłaniam się ku modyfikacji 1500 kcal zamiast 1000 – tempo utraty masy ciała będzie nieco wolniejsza, ale dieta będzie mniej drastyczna i łatwiejsza do zbilansowania odżywczo.

 

Dieta plaż południowych (South Beach)

Metoda: W pierwszym okresie diety spożywamy niemal wyłącznie warzywa i chude mięso, potem stopniowo włączamy owoce, chudy nabiał, produkty zbożowe.

Mity i fakty: Pierwsze dwa tygodnie diety są bardzo rygorystyczne, bo spożywamy produkty zawierające bardzo mało węglowodanów, które są źródłem energii, ale faktycznie powinno nam się udać zgubić wtedy kilka kilogramów. W drugiej fazie, gdy włączamy do diety produkty zbożowe i nabiał, trudność polega na tym, iż musimy skupić się na liczeniu kalorii, bo jedząc te produkty do woli, na pewno nie schudniemy. Produkty zakazane natomiast (biały chleb, czerwone mięso, słodycze, tłuszcz zwierzęcy) wyłączamy z naszego jadłospisu już na zawsze ;)

Podsumowując: Dieta ta jest idealna dla osób, które chcą na stałe zmienić nawyki żywieniowe, bo zależy im, by odżywiać się zdrowo i lekko.

 

Suplementy wspomagające odchudzanie

Metoda: Przyjmujemy tonami promowane przez reklamy proszki, pastylki, herbatki, saszetki, cukiereczki i po miesiącu teoretycznie powinniśmy mieć dwa rozmiary mniej.

Mity i fakty: Badania naukowe wskazują na znikomą skuteczność produktów typu „spalacze tłuszczu”. Z reguły też na opakowaniu „cudownych środków” drobnym druczkiem możemy wyczytać, iż aby działały, należy mniej jeść i więcej ćwiczyć ;) Tak więc sami zapytajcie siebie, jaki ma sens przyjmowanie tych środków.

Podsumowując: Odchudzają naprawdę skutecznie, ale niestety tylko portfele ;)

 

 

***

 

O dietach napisano już miliony stron i ile osób, tyle różnych opinii. Każdy natomiast zgodzi się z tym, że żadna dieta nie zastąpi aktywności fizycznej. Ruch to najlepszy sposób na odchudzanie i nie ma w tym wielkiej filozofii – wydatkując więcej energii niż przyjmujemy, spalamy zapasy tkanki tłuszczowej i ubywa nam centymetrów w pasie… Podsumowując – można katować się zupą z kapusty i spędzać noce studiując tabele wartości odżywczej, ale regularna aktywność fizyczna sprawi, że nawet dodatkowa kostka czekolady nie będzie Wam straszna.

Dlatego serdecznie zapraszam na zajęcia do naszego klubu!

Do zobaczenia na sali!

 Ania